Wednesday, 27 January 2010

chaos

Zgubiłam chaos, a tak dobrze było mi z nim. Usiadłam za biurkiem i wieszam cyfry na szubienicach. Wmawiają nam, że porządek zapewni nam bezpieczeństwo, a mi przynosi depresję. Czasami udaje mi się zdjąć maskę, wiem gdzie szukać szczęścia ;).


Sunday, 24 January 2010

nauka pływania - lekcja pierwsza

Chodziło o to aby spotkać odpowiedniego nauczyciela. Chie jest świetnym trenerem, pokazała mi jak należy oddychać i bez stresu po raz pierwszy puszczałam bańki pod wodą. Wymruczałam za każdym zanurzeniem murmurando i wynurzając się po wypowiedzeniu 'one' wdech. Frajda! Dawno się tak nie bawiłam ucząc się przy okazji.

Wednesday, 6 January 2010

zaskoczyła nas zima ;)

za płotem

przed płotem
i coś ładnego z zeszłego roku ;)

'To nie jest dla ciebie.'

Obserwuję forum żeglarskie i żeglarzy, którzy z różnych przyczyn zostawili swój jacht na lądzie. Zerknę (...) jest tam ok 4500 forumowiczów zapisanych. Link do strony wspomnianego forum http://www.sailforum.pl/index.php Zastanawiam się ile kobiet zapisanych jest na tym forum i ile z nich powiedziałoby o sobie jestem żeglarzem. Znamy kilka znaczących nazwisk w tym środowisku, kobiet które są podziwiane i naśladowane. Ostanio na wspomnianym forum toczą sie zażarte dyskusje na temat samotnych rejsów. Trzy kobiety, Polki zakończyły swoje samotne rejsy.
Opisane i bezkompromisowo skomentowane jest to też na forum
(http://www.sailforum.pl/viewtopic.php?t=3328&postdays=0&postorder=asc&start=90).
Ja podziwiam z tych trzech kobiet jedną Nataszę Caban. Dziewczyna spełniła swoje marzenia. Jej żeglarstwo pokazuje, że pasja jest, że jest tym bez czego ludzie są nieszczęśliwi. O innych wspomnę, że mówią nieprawdziwe rzeczy o swoich wyczynach. Kłamią. Mówią o sobie 'najmłodzsza samotnie' (dowiedzione jest, że nie była sama); mówią 'najszybciej i bez zawijania do portów' - stanęła na zakupy chroniąc się przed sztormem. Czy tylko Naomi James, Dame Ellen Mac Arthur (w tym momencie tylko te dwa przykłady) są dowodem na to, że wyjątek potwierdza regułę?
Jak wiele kobiet zarejestrowanych na forum i żeglujących robiłoby to dalej bez swoich mężczyzn? Dla jednej z nich, Beaty pod wpływem emocji płynących z odwiecznego sporu (wszytsko do przeczytania na forum ;) ) Leszek chwycił gitarę i nagrał tę piosenkę (słowa, muzyka Raz Dwa Trzy). Pozwolę sobie zadedykować ją Beacie, żonie Tomka żeglarza ;) :).


Zanim ja samotnie stanę za sterem to nauczę się czym jest hart ducha i jak walczyć o swoje. Dlaczego? Gdyż swojemu nauczycielowi będę musiała udowodnić wpierw, że jestem godnym partnerem. Później, kiedyś już samotnie to będzie tylko przyjemność :).

Saturday, 2 January 2010

Leszek kupił mi gitarę ;),

a ja do słuchania stworzona jestem. Posiadam wiele talentów, ale słuchu za grosz. Od kilku miesięcy, a może od kilku nawet lat Leszek powtarza, że chce mieć gitarę i tak przed gwiazdką wymyślił, że dobrym prezentem dla mnie (!) będzie gitara. Prezent dostałam ;) tuż po gwiazdce. Mam swoją pierwszą gitarę z gitarzystą :)).

Nie dostałam autoryzacji na wklejenie filmu ;((, ale 'jeszcze nagramy jakiś film' - usłyszałam. Maestro musi poćwiczyć ;), perfekcjonista przecież ;).